Remont
Wzięłam się ostatnio za remont pokoju. Poprzedni miesiąc spędziłam pod kołdrą, głównie w piżamie, wokół mnie rósł syf, ale miałam to gdzieś. Nie byłam gotowa ruszyć cokolwiek. Non-stop napotkałam rzeczy należące do byłego. Mój najlepszy przyjaciel powiedział mi jednego dnia, żebym przemalowała ściany w pokoju. Potraktowałam go jak idiotę, że przecież nie mam siły podnieść zasmarkanej chusteczki z podłogi, a mam malować ściany. Pomysł ten jednak zaczął powoli kiełkować w mojej głowie. Mój pokój do tej pory był biały z szarymi pasami. Czym dłużej się nad nim zastanawiałam tym bardziej dochodziłam do wniosku, że jest tu trochę jak w szpitalu. Potem dotarło do mnie, że mój były nie będzie widział nowych kolorów, będę miała w końcu coś co o nim nie przypomni. Ostatnio zobaczyłam na Instagramie zdjęcie z podpisem "a teraz jesteś tylko nieznajomym z wszystkimi moimi sekretami". Dobijała mnie trafność tych słów. On wiedział o mnie wszystko. Widział mnie w najlepszych i najgorszych mo...